wiadomości polonijne, Polacy w UK

Dzień Kobiet z misiem Wojtkiem i Mariolą

Views: 967
Filcowanie w Londynie
BoWarto

Zdrowe, piękne, kreatywne i chętne, aby pomagać innym są Polki, które wzięły udział w tegorocznym Dniu Kobiet w siedzibie Polska YMCA na Ealingu. To już trzecia edycja marcowego spotkania dla pań, jakie przygotowała organizacja Poles in Need UK.

Celina przypomniała jak się szydełkuje, Dorota zadziwiła wszystkich cudami, które wyczarowuje metodą filcowania, Aga zachwyciła własnoręcznie wykonaną biżuterią. Rozstrzygnięty został konkurs na najlepsze ciasto domowe, Niedźwiedź Wojtek rozdał najmłodszym cały worek pluszaków, a tych, których najbardziej rozpierała energia do wspólnej zumby zagoniła trenerka Ania. W niedzielę gościnne pomieszczenia YMCA Polska zamieniły się w komnaty rozmaitości. Była komnata stylu, komnata twórczości i komnata smaku. W tej ostatniej królowała Edyta, która zadbała, aby nikt z ponad setki gości nie był głodny.

– Nasmażyłyśmy około 200 naleśników i placki ziemniaczane z 40 kilogramów ziemniaków. Był też cały gar zupy pomidorowej. Ale to, co smakowało najbardziej, to wegetariańskie leczo. – mówi Edyta Molenda, której kuchnię, na co dzień można posmakować w prowadzonej przez nią Restauracji Kasia na Acton. – Lubię pomagać w takich inicjatywach, dlatego z Centrum Pomocy Familia jestem od początku istnienia tej organizacji.

Komnata stylu Dzień Kobiet

W komnacie twórczej wszyscy chętni mogli po raz pierwszy od wielu lat wziąć do ręki szydełko czy odkryć wcale nie takie trudne tajniki filcowania. Gotowe filcowane dzieła – ozdoby i części ubrań, zaprezentowała Dorota.

– Nie sprzedaję swoich prac, robię je na własny użytek, to moje hobby, którego sama się nauczyłam. Chętnie się dzielę umiejętnościami i pokazuję, na czym polega filcowanie – mówi Dorota

W komnacie stylu, którą przygotowała dekoratorka wnętrz i florystka Agnieszka Szyc, można było zaczerpnąć pomysł jak zreformować swoją szafę, porozmawiać z dermatologiem, dietetyczką, zawierzyć swój kręgosłup i barki masażystce i sprawdzić, jaki pomysł na nasz wygląd ma makijażystka i fryzjerka. W komnacie zabaw królowała Kwoka Aga i Niedźwiedź Wojtek, w którego na zmianę wcielali się Piotr i Hubert. Dzieci bawiły się jak zaczarowane, po porannym występie magika Jana.

Rozegrany został konkurs na najlepsze ciasto domowe. W szranki stanęły cztery ciasta i jeden chleb. Bożena upiekła ciasto czekoladowe, do którego zamiast mąki użyła mielone migdały, Renata wykonała tort wiśniowo-czekoladowy, Kasia zrobiła ciasto marchewkowe, które przyozdobiła płatkami kwiatów. Czwartą zawodniczką była Joanna Dąbrowska, radna dzielnicy Ealing. Radna, specjalnie na konkurs, aby wesprzeć inicjatywę Poles in Need upiekła ciasto pomarańczowo-migdałowe. Niespodzianką w konkursie był domowy chleb na zakwasie. Jurorom najbardziej do gustu przypadł tort czekoladowo-wiśniowy w wykonaniu Renaty, ale to wykonawca chleba na zakwasie był największym zaskoczeniem, bo okazało się, że chleb samodzielnie upiekł… Niedźwiedź Wojtek, czyli Piotr.

– Chleb jest na zakwasie żytnim. Tylko mąka żytnia, woda i sól. Szukałem zamiennika tego, co jest w sklepach i w efekcie zacząłem sam piec – mówi Piotr.

W przygotowaniach trzeciego już Dnia Kobiet wzięło udział ponad 50 wolontariuszy działających przy organizacji pożytku publicznego Poles in Need i Centrum Pomocy Familia.

Dzień Kobiet w Poles in Need

Na koniec całą imprezę pozamiatała Mariola, czyli przesympatyczny Marcin, z firmy ubezpieczeniowej Owl, sponsorującej wydarzenie. Marcin tak się wczuł w klimat Dnia Kobiet, że dumnie przypiął do marynarki pod krawatem imię Mariola, a pod wieczór, nie zważając na korporacyjny strój, chwycił za miotłę i sam uprzątnął pomieszczenia, wyręczając w tym świętujące panie.

– Żałuję, że nie przyjechałem dzisiaj z żoną i dzieckiem, tak jest świetnie. Zupełnie nie wiedziałem, czego się dzisiaj spodziewać, z reguły spotkania, w których uczestniczę są typowo biznesowe, a tutaj jest rewelacyjnie, na luzie – mówi „Mariola”, czyli Marcin.

Dochód z wydarzenia, dobrowolne datki i zbiórka z loterii fantowej zasilą dwa projekty realizowane przez Poles in Need – fachowe wsparcie kilku rodzin, w kryzysowych warunkach, które ostatnio zgłosiły się do organizacji oraz rozpoczęcie nowego projektu – działalność w Zachodnim Londynie grupy Kreatywna Kobieta.

Album ze zdjęciami z wydarzenia zobaczysz na naszym FB tutaj.

Lubisz portal polonijny Bo Warto? Dziękujemy! 🙂 Polub też nasz fanpage i powiedz o nas znajomym.

Comments: 0

Your email address will not be published. Required fields are marked with *

0

Your Cart