wiadomości polonijne, Polacy w UK

Jakie noworoczne plany mają polscy profesjonaliści na Wyspach?

Views: 1274
rok 2018
BoWarto

Wypad do Zanzibaru i Białowieży, ukończyć londyński triatlon, kupić mieszkanie, a nawet cztery, zmienić samochód, kierować się sercem, poznać więcej ludzi, mniej płacić, szybciej chodzić spać, zostać ojcem – takie plany na 2018 rok mają młodzi profesjonaliści, którzy w każdy pierwszy piątek miesiąca spotykają się w centrum Londynu.

Aneta ma w tym roku do zrealizowania dwanaście marzeń. Dokładnie tyle, ile razy w Sylwestra o północy wybił zegar. W tradycji hiszpańskiej jest zwyczaj, że gdy o północy rozlega się bicie zegara, z każdym wybitym gongiem trzeba zjeść jedno z dwunastu gron winorośli i pomyśleć życzenie. Tak właśnie zrobiła Aneta szybko spisując marzenia. Teraz z taką listą marzeń ma cały rok do ich spełniania. O hiszpańskim zwyczaju opowiedziała na noworocznym spotkaniu Polish Professionals in London, na które przyszła po raz pierwszy. Od ponad dziesięciu lat w każdy pierwszy piątek miesiąca w centrum Londynu w pubie spotykają się stowarzyszenie Polish Professionals in London (PPL).

– W Londynie jestem od niedawna, wcześniej mieszkałam w Dublinie. Po przyjeździe do Londynu siedziałam w domu i nikogo nie znałam. Byłam bardzo zainteresowana poznaniem Polaków – mówi Aneta, prawniczka, która na spotkaniu PPL już nawiązała pierwsze znajomości.

Ania, która właśnie zakończyła kontrakt dla Sony, a specjalizuje się w zarządzaniu projektami w branży IT, zamiast planu na rok, ma plan na pięć lat, a w nim kupno domu. Właśnie zapisała się do angielskojęzycznego klubu Toastmasters i zamierza w tym roku zrealizować cały pierwszy podręcznik, czyli dziesięć mów. W planach jest też znalezienie pracy, tym razem stałej, nie kontraktowej. Ania w styczniu na PPL również przyszła po raz pierwszy. Obserwowała stowarzyszenie w social mediach przez dwa miesiące, ale wcześniej nie pasowało jej, aby przyjść na spotkanie.

POLECAMY: Ambasador, konsul i polonijni działacze – co przygotują na Wigilię i jakie mają życzenia dla Polonii.

– Nie bawię się w noworoczne postanowienia, ale w tym roku chciałem przyjść na spotkanie PPL po raz pierwszy i właśnie jestem – mówi Piotr Opacki, inżynier ze Śląska.

Kasia Kopczyńska na spotkania PPL przychodzi od lat i od lat jest członkiem stowarzyszenia. W 2018 roku zamierza zdrowo się odżywiać i czytać więcej polskich książek. Chce też zwiedzić wschodnią Polskę.

– Nigdy nie byłam w Bieszczadach, chcę zobaczyć Białowieżę, wschód Polski – mówi Kasia, architektka z Poznania. – W kwietniu biorę cały miesiąc wolnego.

Zdrowe odżywianie ma w planie kolejny uczestnik piątkowego spotkania PPL, Łukasz Haratym, programista.

Kamila od 11 lat związana jest z branżą nieruchomości. Jej postanowienia łączą się właśnie z tą dziedziną. Zamierza mieć cztery swoje nieruchomości. Planuje też w tym roku ukończyć triatlon i odwiedzić przynajmniej trzy miejsca. Ma już zaplanowane, że będzie to Barcelona, Istambuł i Zanzibar. Na spotkanie PPL przyszła po raz pierwszy i przyprowadziła swoją koleżankę Agnieszkę, z którą łączy ją wspólna pasja do nieruchomości.

Po raz pierwszy na spotkanie PPL przyszła też Ewa Kucharska, politolog. Zamierza w tym roku zmienić pracę i poznawać nowe, ciekawe osoby.

Paweł, architekt, członek PPL od kilku lat, do swoich postanowień podszedł filozoficznie.

– Mniej myśleć, więcej chodzić. Nie być zmęczonym życiem, czyli szybciej chodzić spać – wymienia swoje cele Paweł.

Robert, mistrz stolarstwa, planuje sfinalizować swój projekt stolarski. Andrzej zamierza rozwinąć sklep internetowy z elektroniką i akcesoriami telefonicznymi. Marcin, informatyk z doktoratem, jeszcze nie miał czasu pomyśleć nad postanowieniami.

– To trzeba się dobrze zastanowić, bo jak się nie przemyśli, to potem może nic z tego nie wyjść – uważa Marcin.

Krzysztof Grzymała, konsultant IT ds. planowania finansowego zamierza mniej płacić za wynajem mieszkania. Krzysztof Polonka planuje na ten rok duże zmiany. Chce zmienić pracę, mieszkanie i samochód. Asia Dziekan zamierza bardziej kochać siebie i nauczyć się dobrych nawyków, dzięki którym wyeliminuje stres. Ania Zielonka zamierza zamienić kalendarz na serce.

– Do tej pory kierowałam się kalendarzem, teraz chcę słuchać swojej intuicji i kierować się sercem – mówi Ania.

– Będziemy mieli z żoną dzidziusia i to jest mój priorytet – odpowiada zapytany o noworoczne plany Seweryn Bidołach. – Biznesowo to chciałbym mój projekt fin-tech pchnąć dalej i znaleźć fundusze na budowę zespołu i rozwój pre-seed. Mam też ochotę powrócić bardziej aktywnie do sportu.

 

Lubisz portal polonijny Bo Warto? Dziękujemy! 🙂 Polub też nasz fanpage i powiedz o nas znajomym.

Comments: 1

Your email address will not be published. Required fields are marked with *

0

Your Cart