wiadomości polonijne, Polacy w UK

Londyn o protestach

Views: 3131
BoWarto

Patologiczny tryb stanowienia prawa, skandaliczny styl, brak merytoryki i dyskursu, kultura upolityczniania wszystkiego, co się da – tak najmłodsza polska inteligencja, mieszkająca w Londynie, reprezentująca różne sympatie polityczne, komentuje portalowi Bo Warto swój osąd sytuacji w Polsce.

„Oddam dwa bilety do teatru na Hamleta dziś wieczorem. Miałem obejrzeć spektakl z przyjaciółmi, ale z powodu sytuacji w Polsce, postanowili oni zostać w kraju i kontynuować protest.” – napisał facebookową ofertę w niedzielę rano Aleks, informatyk mieszkający z Londynie, absolwent poznańskiej politechniki. Bilety na Hamleta zniknęły w ciągu dwóch godzin. Aleks na proteście nie był, a na jego temat wypowiada się z pewną smutną zadumą. Uważa, że są one ważne i potrzebne, ale odbywają się za późno.

To nie jest tak, że PiS pojawił się znikąd, ani że jeden protest w obronie praw obywatelskich usunie powody, dla których PiS rządzi w Polsce i ma wciąż największe poparcie – mówi Aleks.

Jego zdaniem to poprzednie władze doprowadziły do upokorzenia ekonomicznego wielu Polaków, więc po podniesieniu płacy minimalnej przez PiS oraz uregulowaniu zasad w zakresie umów o pracę, (jako przykład Aleks wskazuje sytuację ratowników medycznych), dla wszystkich beneficjentów tych decyzji to właśnie te kwestie będą ważniejsze niż sądy.

Tymczasem, podobnie jak w Polsce, przez cztery wieczory z rzędu protestowali Polacy pod ambasadą RP w Londynie. Nie zgadzają się ze zmianami i sposobem ich wprowadzania do polskiego sądownictwa. Przewagę wśród protestujących stanowiły osoby młode. O opinie na temat sytuacji w Polsce portal Bo Warto spytał mieszkających w Londynie najmłodszych intelektualistów z polonijnej tkanki.

 

Rafał Libera, prawnik w brytyjskiej firmie prawniczej, prezes Transatlantic Future Leaders Forum, Londyn, (nie był na proteście).

Ciężko walczyć z patologiami w sądownictwie, gdy samemu stosuje się patologiczny tryb stanowienia prawa. Trudno znaleźć jasne uzasadnienie dla wyboru takiego trybu do uchwalenia istotnych zmian o charakterze ustrojowym. W atmosferze zero-jedynkowego konfliktu, bez poważnej i merytorycznej dyskusji, bez konsultacji społecznych, bez dogłębnej analizy dalekosiężnych skutków ustawy.

Proces ustawodawczy (szczególnie gdy dotyczy tak fundamentalnej materii) winien być przejrzysty, otwarty na debatę i udział obywateli – tak, jak ma to miejsce np. w przypadku proponowanej reformy szkolnictwa wyższego przygotowywanej od miesięcy przez resort Jarosława Gowina. W przeciwnym wypadku buduje się barierę nieufności między instytucjami państwa a obywatelami, którzy nie należą do gorących zwolenników rządu. Efekty są łatwe do przewidzenia: postępująca polaryzacja, podział na wzajemnie zwalczające się plemiona, zamknięcie się na dialog z drugą stroną. Nie rokuje to dobrze na przyszłość i utrudnia wprowadzenie w życie wizji modernizacji gospodarczej Polski, którą ten rząd przygotował, a który to projekt wymaga wieloletniej współpracy ludzi z różnych środowisk.

 

Ksawery Lisiński, MSc, studiował politologię, filozofię i ekonomię na Lancaster University oraz UCL, public policy analyst, twórca politycznego vloga “Rozkminy Polityczne”, Londyn, (nie był na proteście).

W Polsce kultura państwowości jest nie tyle młoda, czy niedojrzała, co po prostu nieistniejąca. Dotychczas w Polsce mieliśmy kulturę mniej lub bardziej stonowanego upartyjnienia czy zagrabiania politycznego. I niestety, wbrew wielu nadziejom, jakie różne środowiska pokładały w PiS-ie, PiS, zamiast tworzyć nowoczesne, profesjonalne państwo i silne instytucje, odwołuje się do najgorszej kultury upolityczniania wszystkiego, co się da. I patrząc na ostatnie dwa lata ich rządów, wychodzą na absolutnych, niekwestionowanych niepokonanych himalaistów hipokryzji. Oczywiście rząd PO-PSL też nigdy nie był wzorem cnót. Musimy jednak walczyć z taką antylogiką, że jeżeli PO-PSL coś robiły, to PiS też może. Nie. Każda ekipa, która rządzi, musi być oceniana według merytorycznych kryteriów, bez porównywania do poprzedniej ekipy, która przecież została władzy pozbawiona. Platforma jest marką wciąż toksyczną i są ku temu powody. Stosowanie retoryki, że można robić coś, co do tej pory robiła Platforma jest dla mnie czymś niezrozumiałym. Zwłaszcza, że w kampanii, a wcześniej w opozycji, PiS obiecywał być lepszym od poprzednich ekip, obiecywał, że będzie walczył z upartyjnianiem i budował silne instytucje państwowe. Jest wiele środowisk bardzo intelektualnych i jednocześnie konserwatywnych, które pokładały w tej kwestii nadzieję w PiS-ie. A efekt jest taki, że na te środowiska intelektualne PiS się bardzo mocno wypiął. Wypiął się też na obywateli, na swoje obietnice wyborcze i odwołuje się do najgorszych praktyk polskiego parlamentaryzmu, czyli upartyjniania i uwłaszczania wszystkiego. Proszę się nie dziwić, nie irytować i nie śmiać, że tysiące ludzi we wszystkich miastach w Polsce wychodzi na ulice protestować. Mają prawo się bać. Ważne sprawy ustrojowe są wprowadzane na szybko, pod osłoną nocy, bez konsultacji, trybem poselskim, ekspresowo. W takich okolicznościach ludzie mają prawo się bać i są to emocje, które trzeba uszanować.

Komentarz Ksawerego (19 minut) umieszczony na jego vlogu „Rozkminy Polityczne” dostępny jest również na dole materiału.

 

Łukasz, absolwent SGH, dr ekonomii, pracuje dla brytyjskiego think tanku humanitarnego, Londyn. Uczestnik protestu.

Czemu jestem na proteście? Bardzo mi zależy na Polsce. Mimo, że mieszkam w Londynie, chciałbym kiedyś wrócić do kraju. Podstawą demokracji jest trójpodział władzy, więc zagrabianie tego przez jakąkolwiek opcję polityczną, nawet taką, którą bym wspierał, jest dla mnie nie do zaakceptowania. Moja dzisiejsza obecność jest też ogólnym protestem przeciwko mechanizmom wprowadzania zmian w Polsce i argumentacji, jakiej używa partia rządząca, przeciwko brakowi merytoryki, przepychaniu zmian na szybko, braku konsultacji społecznych, ignorowaniu grup, które nie wspierają władzy.

Dzisiaj jestem po raz drugi. Byłem też w czwartek i są to moje dwa pierwsze protesty. Cieszy mnie aktywność młodych ludzi w obecnym proteście, ponieważ po ostatnich wyborach obserwowałem sondaże, które pokazywały, że sympatie młodych ludzi przesuwają się w kierunku skrajnych opcji prawicowych. Cieszy mnie, że być może to się trochę odwraca. Natomiast sam jestem zaskoczony ilością młodych ludzi na obecnych protestach w porównaniu do protestów wokół Trybunału Konstytucyjnego czy czarnego protestu.

 

Weronika, absolwentka SGH, kiedyś korporacyjno-bankowy słoik w Warszawie, od 6 lat podobnie w Londynie. Uczestniczka protestu.

Jestem na proteście, aby wesprzeć wszystkich moich przyjaciół, którzy w tej samej chwili protestują w Polsce i których poczynania mogłam śledzić na social mediach od początku protestu.

To, że my, młodzi ludzie, tak masowo protestujemy, to przede wszystkim dlatego, że pewne granice zostały przekroczone. Czujemy, że zabierane są nam podstawowe prawa, które są czymś oczywistym w państwie demokratycznym, dodatkowo tym razem demontowane są podwaliny funkcjonowania państwa i podstawowe zasady, jak trójpodział władzy.

Mam, również na social mediach, kilku znajomych o odmiennych poglądach niż moje. Ale w ostatnich dniach jest u nich wyjątkowo cicho. Oczywiście wiem, że FB aktywnie wspiera tzw. bańki informacyjne [faworyzacja informacji, z którymi mamy zaangażowanie – przy. red.]. Nie widziałam dużej ilości postów antyprotestacyjnych, ani wspierających prorządową propagandę. Dla mnie to oznacza, że prawdopodobnie także oni dostrzegają niekonstytucyjne propozycje i skandaliczny styl, w którym ustawy są procedowane, widzą zero możliwości dyskursu politycznego, głosowanie nocne. Widziałam kilka linków do artykułów np. Rafała Ziemkiewicza, który przecież też się przeciwstawiał trybowi procedowania tych zmian. Myślę, że tym razem oni również uważają, że to przesada.

 

Lubisz portal Bo Warto? Dziękujemy! 🙂 Polub też nasz fanpage!

Komentarz Ksawerego Lisińskiego w odcinku jego „Rozkmin Politycznych”:

Comments: 0

Your email address will not be published. Required fields are marked with *

0

Your Cart