wiadomości polonijne, Polacy w UK

Polka Roku UK

Views: 980
BoWarto

Specjalnie dla boWarto rozmowa z Anną Jańczuk, Polką Roku 2016 oraz Polką Roku Publiczności 2016, od dwóch lat członkinią PPL. Założycielką Poles in Need UK, prowadzącą w POSK Centrum Pomocy Rodzinie „Familia”

  1. Co pamiętasz z momentu ogłoszenia wyników konkursu Polka Roku 2016?
    Czułam się niezmiernie wyróżniona stojąc w grupie pięciu pań z tak wieloma osiągnięciami, aktywnymi w tak różnorodnych dziedzinach. Moja obecność ramię w ramię z panią Marzenną Schejbal, uczestniczką Powstania Warszawskiego już była niezmiernym doświadczeniem. Potem przez mikrofon padło moje nazwisko, jako zwyciężczyni tegorocznej edycji Polki Roku.
    Przede wszystkim skupiałam się na tym, aby podziękować osobom, które mi pomogły w ostatnich kilku latach. Bardzo mi na tym zależało, gdyż bez wsparcia tych wszystkich osób nie byłabym w stanie zorganizować wielu wydarzeń dla Polonii, prowadzić serwisów pomocowych i z pewnością nie dostałabym tej nagrody. Myślę, że działając w pojedynkę już dawno bym się wypaliła.
  2. Na scenie zaskoczyłaś wiele osób swoim kolejnym talentem, prawie płacząc ze wzruszenia, spontanicznie zaśpiewałaś solo, bez akompaniamentu do licznej publiczności i wyszło świetnie! Gdzie trema?
    Po otrzymaniu drugiej nagrody, przyznanej przez publiczność, zabrakło mi słów. Były momenty, że myślałam, że się rozpłaczę w świetle reflektorów, gdy zacznę mówić własnymi słowami. Dlatego wybrałam słowa piosenki. Zdecydowałam się zaśpiewać piękną piosenkę Beaty Kozidrak „Kraina miłości”. Taka forma wydała mi się najlepszym podziękowaniem dla uczestników kongresu, którzy na mnie głosowali. Śpiewam od zawsze. Na scenie czuję się jak ryba w wodzie. Od 16 roku życia śpiewam zawodowo. Jako nastolatka brałam udział w szkolnym kabarecie, w którym grałam Ofelię. Jednym z moich kolegów był Robert Motyka, obecnie członek kabaretu Paranienormalni. Gdy miałam 6 lat dostałam przydomek „Hanka Bielicka”, bo śpiewałam i dużo mówiłam, co się nie zmieniło do dziś 🙂
  3. Dlaczego pomagasz?
    Pomagam, bo sama wielokrotnie byłam w kryzysowej sytuacji zarówno w Polsce, jak i w Anglii. Doświadczyłam wielu bolesnych przeżyć. Przekonałam się co znaczy pomoc otrzymana od drugiego człowieka. Pomaganie nazywam „recyklingiem traumy”. Moje bolesne doświadczenia z przeszłości zamieniam na coś dobrego, dawanie wsparcia i udzielanie pomocy cierpiącym osobom. To działa w dwie strony. Sama otrzymałam wiele od dobrych ludzi i staram się to dobro przekazywać dalej. Pomagam osobom w kryzysowej sytuacji, ofiarom przemocy domowej, samotnym rodzicom, bezdomnym, uzależnionym, czy osobom cierpiącym na depresję i inne problemy mentalne. To są bardzo trudne sytuacje, a pomoc dla nich nie zawsze jest dostępna. Często trzeba działać bardzo szybko, np. gdy rodzina z dziećmi staje się bezdomna.
  4. Po czym rozpoznać, że się pomogło drugiemu człowiekowi, a nie zaszkodziło?
    To jest bardzo ważne pytanie. Rzeczywiście czasem nieumiejętna pomoc może pogłębić krzywdę. Kiedy zorientowałam się, że przyciągam osoby z różnymi problemami, zdecydowałam się na studia terapeutyczne – counselling. Chcę pomagać etycznie i profesjonalnie i robię to właśnie w taki sposób. Etyka w mojej działalności to podstawowa zasada. Ofiary przemocy domowej, uzależnieni, czy cierpiący na depresję są dużo bardziej narażeni na zranienie. Można ich narazić na niebezpieczeństwo, np. dając rady, czy wywierając presję, aby skorzystali z pomocy. Czasem osoby z najbliższego otoczenia nie zdają sobie sprawy, że zamiast pomagać, szkodzą. Najlepiej takie osoby skierować do odpowiednich serwisów, czy specjalistów. Przede wszystkim takich, którzy mają prawo wykonywania zawodu w UK i znają brytyjski system społeczny. Są oni zarejestrowani w UK jako psychoterapeuci lub tzw „counsellors” (terapeuci). Czasami największym wyzwaniem jest zmaganie się z przeświadczeniem, że proszenie o pomoc jest czymś wstydliwym lub oznaką słabości. Wsród wielu Polaków nadal jeszcze panuje przekonanie, że kontakt z terapeutą jest równoznaczny z zaburzeniem psychicznym. To często nie prawdą. Terapeuta przede wszystkim daje wsparcie emocjonalne, tak bardzo potrzebne wielu Polakom mieszkającym w UK.
  5. To jest zdecydowanie Twój rok – jakie masz plany na najbliższe miesiące?
    W ostatnich tygodniach moja organizacja Poles in Need UK, uruchomiła Centrum Pomocy Rodzinie „Familia”, znajdujący się w POSK-u. Wspieramy polskie rodziny, które mają różnego rodzaju trudności ze swoimi dziećmi lub jakiś rodzaj dysfunkcji. Czasem problemem jest przemoc, uzależnienie, czy choroby psychiczne. Zdarza się także, że polscy rodzice nie znają swoich obowiązków i są narażeni na ingerencje brytyjskiej opieki społecznej. Naszym zadaniem jest przede wszystkim wspieranie rodziców, poprzez konsultacje ze specjalistami oraz pomoc w komunikacji z brytyjskimi serwisami. Niedawno otrzymaliśmy środki od polskiego MSZ na prowadzenie centrum Familia do końca tego roku. jNie posiadamy jednak stałych źródeł finansowania. Aby móc kontynuować działanie naszego centrum w kolejnym roku, organizujemy imprezę charytatywną „Opłatek rodzinny”, podczas której będziemy zbierać potrzebne środki do dalszej pracy. Zapraszamy 10 grudnia, od godziny 16:00 do POSK-u. Dorośli i dzieci znajdą wiele ciekawych, świątecznych atrakcji. Podczas spotkania będą obecni nasi specjaliści, oferujący porady dla rodziców i opiekunów. Osoby, które chciałyby nas wesprzeć jednorazowo będą mogły wziąć dział w aukcji, a potencjalni sponsorzy dowiedzą się, jak mogą nam pomóc długofalowo.
  6. Jak PPL może Cię wesprzeć jako swoją członkinię?
    Ja już bardzo wiele zawdzięczam organizacji. To właśnie tu poznałam osoby, które wiele wniosły do mojej działalności. Ragularnie uczestniczę w spotkaniach grupy biznesowej i project management. Wiadomości z warsztatów to dla mnie bardzo przydatna wiedza. Podczas warsztatów biznesowych poznałam doświadczonych specjalistów, którzy już od kilku miesięcy wolontaryjnie pomagają w mojej organizacji i projekcie Familia. Bez nich nie udałoby mi się uruchomić centrum w tak szybkim czasie. Dodam także, że nową dyrektor jest Alicja Skuza, którą również poznałam na warsztatach PPL-u. Zapraszam wszystkich, którzy chcieliby się podzielić swoim doświadczeniem zawodowym oraz talentami. W Poles in Need nie zabraknie pracy w zakresie pomagania potrzebującym Polakom.
  7. Czy masz życie prywatne? Co lubisz/robisz prywatnie w czasie wolnym od pracy?
    Szczerze powiem, że od ponad roku, nie mam zbyt wiele czasu na moje zainteresowania i hobby. Chciałabym wrócić do śpiewania w chórze Gospel. To dodaje mi sił i radości. Oprócz pracy społecznej także studiuję, więc nie zostaje mi wiele przestrzeni na dodatkowe zajęcia. Jednak przywiązuję ogromną wagę do relacji z bliskimi osobami, więc staram się znaleźć czas na wspólne spotkania, dodają mi one sił i pozytywnej energii do działania.
    Rozmawiała Małgorzata Skibińska
    Szczerze powiem, że od ponad roku, nie mam zbyt wiele czasu na moje zainteresowania i hobby. Chciałabym wrócić do śpiewania w chórze Gospel. To dodaje mi sił i radości. Oprócz pracy społecznej także studiuję, więc nie zostaje mi wiele przestrzeni na dodatkowe zajęcia. Jednak przywiązuję ogromną wagę do relacji z bliskimi osobami, więc staram się znaleźć czas na wspólne spotkania, dodają mi one sił i pozytywnej energii do działania.

Rozmawiała Małgorzata Skibińska

Comments: 0

Your email address will not be published. Required fields are marked with *

0

Your Cart