wiadomości polonijne, Polacy w UK

Polskie dziedzictwo z hashtagiem

Views: 1979
BoWarto

Po ulicach Cambridge hasał Lajkonik, na brytyjskich rynkach i w parkach tańczono kujawiaka, a na maszcie ratusza w Oxford, Cambridge i Birmingham dumnie łopotała polska flaga. W Polish Heritage Days udział wzięły tysiące Brytyjczyków i Polaków.

Pikniki, wystawy, festyny, wspólne gry i tańce wypełniły place, rynki, parki i ratusze brytyjskich miast i miasteczek. Miniony weekend był kulminacją Polish Heritage Days. Tematyka obchodów nawiązuje do dziedzictwa i odnosi się do wydarzeń z 3 maja 1791 roku, a więc do historii, jednak mocnym wsparciem obchodów była nowoczesność – hashtag i interaktywna mapa. Filmowane i fotografowane atrakcje uczestnicy wysyłali w świat opatrując specjalnie na tę okazję stworzonym hashtagiem #PLHeritageDay.

Wirtualna mapa pokryła się biało-czerwonymi szachownicami. Każda szachownica oznaczała jedno miejsce w Wielkiej Brytanii, gdzie Polacy przyłączyli się do świętowania. Każda szachownica opatrzona była informacją o miejscu, programie i organizatorze lokalnych obchodów. Najdalej wysunięta na północ szachownica zawędrowała aż do Szkocji, w okolice zatoki Moray Forth na morzu Północnym, do miasta Inverness, niegdysiejszej twierdzy ludu Piktów. To właśnie tutaj znajduje się słynny zamek szekspirowskiego Makbeta. Polacy z Inverness postanowili, że na Polish Heritage Days zamek Makbeta będzie podświetlony na biało-czerwono. I tak się stało. Pomogła w tym Zofia Fraser, prezes Związku Polaków w Iverness, która tydzień wcześniej kandydowała w wyborach do władz samorządowych miasta. Wiedziała więc, do kogo zwrócić się o zielone światło na światło… biało-czerwone 🙂

Całe wydarzenie Polacy zorganizowali dzięki pomocy klubu Clachnacuddin FC, który gościł Polish Heritage Day na swoim stadionie.

Rozegranie meczu było naturalnym pomysłem, sam się nasuwał – mówi Iza Szczepańska, która początkowo była tylko ochotniczką do pomocy przy turnieju, ale ani się obejrzała, gdy została jedną z głównych organizatorek całego wydarzenia. – W turnieju zmierzyła się drużyna Polskich Talentów i zawodników klubu Clachnacuddin FC.

Wygrały Polskie Talenty i do nich powędrował Polish Heritage Day Cup. Puchar jest przechodni, więc w przyszłym roku należy spodziewać się rozgrywki rewanżowej.

Na stadionie, oprócz meczu znalazło się też miejsce na atrakcje dla dzieci, muzykę na żywo, występ szkockich dudziarzy, chleb ze smalcem i kiszonym ogórkiem oraz grill z polskimi kiełbaskami. Gry i zabawy przygotowali nauczyciele z tutejszej polskiej szkoły sobotniej, w której uczy się 65 dzieci.

Złoty medal i gliniane garnki

Nie wszyscy wiedzą gdzie leży Evesham, podpowiadamy – w West Midlands. W tym 22-tysięcznym miasteczku w centralnym Market Square rozstawiły się stoiska z polskim jedzeniem, wypiekami oraz rękodziełem. Skwer wypełnił się po brzegi, a honorowym gościem był Fred Kaler, burmistrz Evesham, który powitał wszystkich przybyłych na Polish Heritage Day oraz pomógł w krojeniu wielkiego tortu.

– To był niezapomniany dzień dla naszej społeczności – mówi Maria Kwiecień, animatorka przyparafialnej grupy „Mocni w Panu”, współorganizującej wydarzenie. – Ile przyszło ludzi? Duuuuuuuużo!!!

W Leicester organizacja Project Polska zorganizowała warsztaty lepienia garnków. Uczestnicy nalepili ich około 40.

Garnki wciąż schną. Za tydzień zawieziemy je na wypalanie, a potem każdy twórca będzie mógł odebrać swoje naczynie – mówi Barbara Czyżnikowska z Project Polska.

Wszyscy odwiedzający West End Community Centre w Leicester, mogli posmakować chleb ze smalcem, polskie wędliny, ogórki kiszone i ciasta, obejrzeć polskie stroje ludowe, zrobić sobie zdjęcie z folkową makietą, odwiedzić kącik historyczny czy pograć w gry. Do obchodów Polish Heritage Day przyłączyli się Stephen Corrall, burmistrz Miasta Leicester, lord Willy Bach, komisarz d/s Policji i Przestępczości, poseł Liz Kendall.

W Gloucester, w południowo zachodniej Anglii program był na medal, między innymi za sprawą spotkania ze złotą medalistką olimpijską wioślarką Natalią Madaj. Z takimi klasykami jak „Polak mały” czy „Pan Hilary” na scenie zaprezentowały się maluchy ze szkoły w Chelttencham.

Lord z krakusem

Jednym z organizatorów obchodów w Sheffield była Polska Szkoła im. gen. Władysława Andersa. Do swojej dyspozycji Polacy mieli plac Barker’s Pool w centrum miasta, gdzie wspólnie bawili się polscy harcerze i brytyjscy skauci. Tu również serca i żołądki podbijał chleb ze smalcem a oczy cieszyły polskie stroje ludowe. Uczestników festynu odwiedził HM Lord-Lieutenant Andrew Coombe przedstawiciel królowej na South Yorkshire. Umundurowany Lord-Lieutenant znalazł się na twitterze na wspólnym zdjęciu z zapoznanym lokalnym krakusem. Zdjęcie podpisane dowcipnie: „Battle of the outfits”  oczywiście jest oznaczone #PLHeritageDay.

Specjany program o polskiej szkole i obchodach Polish Heritage Days przygotowały lokalne wiadomości Sheffieldlive.

Organizacja Merseyside Polonia z Liverpool od niemal roku badała historię Polaków w tym mieście. Była więc okazja, aby zaprezentować wyniki. Na podstawie badań powstała wielka plansza ukazująca losy Polaków w Liverpool opatrzona przesłaniem: „Remembering our common history and preserving heritage for the next generations”. Podczas, gdy zwyczajowo skupiamy się na drugiej wojnie światowej, okazuje się, że polska obecność w Liverpool sięga 1830 roku i jest związana z losami Polaków pochodzących z terenów zaboru rosyjskiego.

Małgorzata McKane, szefowa Merseyside Polonia, podkreśla, że celem projektu było pokazanie, że polska społeczność współistnieje z brytyjską nie od 2004 roku, ale że to wspólne życie zaczęło się znacznie, znacznie wcześniej, bo na początku XIX wieku.

W stolicy, w ramach Lambeth Readers and Writers Festival 2017, organizowane zostało „Książkowisko” a biblioteka na Stretham zaroiła się młodymi czytelnikami. Najmłodsi rycerze recytacji stanęli dzielnie do Turnieju Jednego Wiersza, a adepci Akademii Młodego Polaka przedstawili inscenizację „Witajcie w naszej bajce”. Wśród dorosłej widowni dał się słyszeć pełen poetyckiej kreatywności zachwyt wyrażony słowami „tsunami talentów”.

 

Ratusz z biało-czerwoną

Przygotowania do Polish Heritage Day zajęły polskim organizacjom polonijnym niespełna trzy miesiące. Inauguracja przygotowań nastąpiła 17 lutego w Ambasadzie RP w Londynie, gdzie zaprezentowane zostało logo inicjatywy nawiązuje do biało-czerwonej szachownicy lotniczej, której używali także polscy piloci walczący w Bitwie o Anglię. Obecnie to jeden ze znaków rozpoznawczych Polaków w Wielkiej Brytanii.

Dużym wsparciem w przygotowaniach były listy od Arkadego Rzegockiego, ambasadora RP w Londynie skierowane do lokalnych władz brytyjskich z poparciem działań polonijnych organizacji. W efekcie czego na masztach na ratuszach brytyjskich miast załopotała biało-czerwona flaga. Tak było m. in w Oxfordzie, Cambridge, Redditch i Birmingham. Brytyjscy samorządowcy chętnie godzili się na to, aby w weekend udostępnić gmach ratusza na ludowe kiermasze czy występy polskich zespołów folklorystycznych.

Polish Heritage Days to projekt, który ma na celu ustanowienie na terenie Wielkiej Brytanii corocznych obchodów związanych ze Świętem Narodowym 3 Maja. W jego ramach skoordynowane zostaną przedsięwzięcia prowadzone przez polskie organizacje, szkoły sobotnie i parafie na terenie UK. Projekt będzie realizowany rokrocznie, w każdy pierwszy weekend po 3 maja, by na trwale zagościć w kalendarzu lokalnych wydarzeń, jako Polski Dzień w Wielkiej Brytanii.

#PLHeritageDay w Cambridge, fot. Jarosław Marciuk Duolook.pl
#PLHeritageDay w Cambridge, fot. Jarosław Marciuk Duolook.pl
Comments: 0

Your email address will not be published. Required fields are marked with *

0

Your Cart