wiadomości polonijne, Polacy w UK

Staż w parlamencie jak u Hitchcocka

Views: 2455
Tadeusz Kolasiński i Tom Brake przed parlamentem brytyjskim
BoWarto

Parlamentarny staż, jaki odbywał Tadeusz Kolasiński w biurze posła Toma Brake’a przebiegał jak u Hitchcocka. Najpierw było trzęsienie ziemi, czyli wybory parlamentarne, a potem napięcie stopniowo rosło poprzez pożar wieżowca Grenfell Tower, formowanie koalicji rządzącej, Queen’s Speech, rozpoczęcie negocjacji brexitowych. A gdy w końcu sytuacja się nieco uspokoiła, Tom Brake trafił na pierwsze strony gazet, za brak krawata – czym ustanowił precedens w obowiązujących do tej pory zwyczajach parlamentarnych.

Sześć tygodni, jakie spędził Tadeusz w Londynie na przełomie czerwca i lipca to na pewno nie były spokojne wakacje dla 22-leniego studenta prawa i ekonomii.  Ale za to jedne z najciekawszych. Kilka miesięcy wcześniej pomyślnie przeszedł surową rekrutację na staż organizowany przez Transatlantic Future Leaders Forum (TFLF).

Mój pierwszy dzień stażu to był poniedziałek 12 czerwca, zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów do Parlamentu Brytyjskiego. Przyszedłem do biura na 10.00, i już o 10.05 dostałem pierwsze zadanie – wspomina swoje początki w parlamencie Tadeusz Kolasiński.

Do Londynu Tadeusz jechał z pewną niewiadomą. Wiedział wprawdzie, że został przypisany do posła Toma Brake’a, ale trwały właśnie wybory i nie było pewności, że poseł partii Liberalno-Demokratycznej zwycięży w swoim okręgu.

To było bardzo ciekawe doświadczenie, że trafiłem właśnie do posła z tej partii. Ma ona relatywnie niewielu przedstawicieli w parlamencie, ale jest bardzo ważna. Druga rzecz, jaka zwróciła moją uwagę, to to, że w partii tej jest zbiór bardzo ciekawych osób. Na przykład Nick Clegg, czy obecny lider partii Vincent Cable wybrany z okręgu Twickenham. To są sztandarowe, niezwykle interesujące osoby. Poseł, u którego miałem staż to również bardzo ciekawa postać, przede wszystkim, dlatego, że to bardzo doświadczony poseł. Jest najdłużej nieprzerwanie z mandatem posłującym politykiem z partii Lib-Dem i pełnił w tym czasie w Parlamencie istotne funkcje – mówi Tadeusz Kolasiński.

Jadąc na staż młody Polak wiedział więc, że będzie pracował u polityka, który jest flagowym przedstawicielem brytyjskiego systemu politycznego i żywym przykładem tego, czym jest relacja z wyborcą. Jeśli Tom Brake, ze stosunkowo niewielkiej partii, zwycięża z konserwatystami i laburzystami w swoim okręgu wyborczym nieprzerwanie od 20 lat, to znaczy, że musi mieć z mieszkańcami dobre relacje. I to właśnie jest istotą brytyjskiego systemu wyborczego – relacja z wyborcami we własnym regionie.

W biurze Toma Brake’a Polak odpowiadał za cały casework dotyczący Unii Europejskiej. Było to o tyle ważne zadanie, że partia Toma Brake’a ma dosyć wyraziste zdanie na temat Brexitu. Dodatkowym zadaniem był research prawny i prasowy głównie w sprawach dotyczących Unii Europejskiej.

Moim pierwszym dużym zadaniem był research prawny na temat regulacji prawnych w Europie, związanych z elewacją budynków mieszkalnych. Było to zaraz po pożarze w wieżowcu Grenfell Tower. Miałem na to jeden dzień. Na szczęście na studiach miałem dużo praktycznych zadań polegających na researchu, więc na stażu nie była to dla mnie obca praca – mówi Tadeusz Kolasiński.

Tadeusz zajmował się też tematem obywateli Unii Europejskiej mieszkających w Wielkiej Brytanii i ich praw po Brexicie. Badał, czy się zrzeszają, jakie są ich największe organizacje, jakie problemy, jakich przedstawicieli i liderów mają Europejczycy mieszkający w UK, jak dotrzeć do tych środowisk, czym są zainteresowani, kto już z nimi współpracuje. Pisał też artykuły na zasadzie ghostwriting, Łącznie wraz z zespołem opublikował 6 artykułów, w tym jeden w Huffington Post. Pomagał w przygotowaniach do artykułów do stałych kolumn w magazynach, pismach eksperckich i lobbingowych.

Nie mógłbym sobie wyobrazić lepszego momentu rozpoczęcia stażu w parlamencie, niż powyborczy tydzień. Ogłoszenie wyników wyborów, budowanie nowej koalicji, pożar wieżowca Grenfell Tower, Queen Speech, zmiana lidera partii, w której odbywałem staż. Otwarcie negocjacji brexitowych. Będąc w samym środku tych wydarzeń czułem napięcie z nimi związane – wspomina Tadeusz. – W czasie, gdy gazety na pierwszych stronach pisały, że Jeremy Corbyn cieszy się ze swojego momentum w wyborach, ja widziałem go na korytarzu. To był najprawdopodobniej najbardziej gorący miesiąc tego roku.

Gdy powyborcza gorączka nieco opadła, poseł, u którego praktykował Tadeusz trafił na czołówki gazet, jako pogromca parlamentarnych surowych reguł. Okazało się, że zawsze nienagannie ubrany Tom Brake zapomniał założyć krawat na sesję parlamentu. Zwyczaj nakazywał, aby poseł, który zabiera głos w sali parlamentu nosił krawat. Tymczasem Speaker dopuścił Toma Brake’a do głosu, co wywołało zdziwienie innych posłów i konieczna okazała się wypowiedź Speakera. Nazajutrz pierwsze strony gazet donosiły: “Male MPs will no longer be forced to wear ties in the House of Commons, Speaker announces”.

Tadeusz Kolasiński i Nadia O'Shaughnessy

Pierwszy element doświadczeń polskiego studenta to sam staż, drugi to spotkania networkingowe, podczas których poznał on innych stażystów z tegorocznej i poprzedniej edycji TFLF i samych organizatorów. W ten sposób tworzy się sieć bardzo ciekawych osób, które są zainteresowane Polską, relacjami międzynarodowymi, polityką, prawem, ekonomią. Powstaje płaszczyzna do wymiany doświadczeń.

Trzecim filarem programu stażu, były spotkania organizowane już po godzinach pracy parlamentarnej, a przygotowane przez TFLF. Dzięki temu była okazja odwiedzić Chatham House, czyli Royal Institute of International Relations, publiczny, pozarządowy think-tank przygotowujący niezależne analizy dotyczące spraw międzynarodowych. Kolejny poznany think-tank Center for European Reform, skupiający się na sprawach Unii Europejskiej, gdzie stażyści mogli między innymi porozmawiać z pracującą tam Polką. Stażyści odwiedzili też firmę zajmującą się strategią komunikacyjną dużych firm, obsługą komunikacyjną struktur rządowych, prawniczych, byli w Banku Centralnym i banku inwestycyjnym.

To było imponujące doświadczenie zobaczyć jak świetni Polacy mogą pracować w tak uznanych instytucjach. Dzięki tym spotkaniom poznałem między innymi Agatę Gostyńską z CER, czy Mariusza Szmigła z banku Barclays, którzy chętnie dzielili się swoimi doświadczeniami. Generalnie kluczem łączącym nasze spotkania bylo poznanie ciekawych Polaków pracujących w londyńskich instytucjach – wspomina swój pobyt w Londynie Tadeusz.

Staż organizowany przez Transatlantic Future Leaders Forum skierowany jest do młodych, wyróżniających się pod względem zainteresowań, zwłaszcza życiem publicznym, polskich studentów, dając im możliwość zdobycia doświadczenia w biurach parlamentarnych Parlamentu Brytyjskiego lub Kongresu Stanów Zjednoczonych.

Kandydaci przechodzą wymagającą rekrutację. Chętnych jest kilkaset. Najpierw trzeba wysłać parę słów o sobie, podkreślając zainteresowania poza wybranym kierunkiem studiów oraz zaangażowanie w działalność w różnych organizacjach i inicjatywach środowiskowych. Należy załączyć również esej o swoim spojrzeniu na współczesny świat. Tadeusz napisał o relacjach transatlantyckich UE i Stanów Zjednoczonych. Po pierwszej selekcji z kilkuset kandydatów zostaje około 20 osób. Dla nich w Warszawie przeprowadzany jest test i rozmowa kwalifikacyjna. Zadaniem testowym w tegorocznym naborze było streszczenie w dość ograniczonym czasie dokumentów, tak, jakby kandydat przygotowywał to zadanie już dla posła.

Dla każdego uczestnika program stażu wygląda inaczej, bo trafia on do innego posła, z innej partii politycznej. Studenci nie mają wpływu na to, do posła, której partii zostaną przydzieleni.

Tadeusz pochodzi z Poznania, gdzie uczył się w liceum w klasie z językiem francuskim, Na studia wyjechał do Paryża studiować prawo i ekonomię na elitarnej Sciences Po Paris. Na uczelni przyjęte jest, aby student dwa lata studiował na macierzystej uczelni, a na rok wyjechał poznać inny uniwersytet. W przypadku Tadeusza był to Uniwersytet w Edynburgu. Na paryskiej uczelni można studiować po angielsku i po francusku, z czego korzysta Tadeusz i część przedmiotów realizuje po angielsku, a część po francusku. Dzięki temu mówi biegle w obu językach. 22-latek skończył już licencjat z ekonomii i prawa. Magisterkę z prawa międzynarodowego gospodarczego skończy najprawdopodobniej w 2019 roku. Dziedziny prawa, które go interesują to arbitraż, nowe technologie, polityki rządowe. Lubi czytać Stasiuka i jeździć na rowerze. Interesuje go życie publiczne oraz aktywność lokalna w obszarach, które mają wydźwięk globalny, jak na przykład kryzys uchodźczy, podczas którego angażował się jako wolontariusz i w stolicy Burgundii, Dijon uczył dzieci uchodźców języka francuskiego. W roku akademickim na zajęcia na Sciences Po Paris w VII dzielnicy każdego ranka idzie uliczkami przechodząc obok Cafe de Flore czy Les Deux Magots, w których kiedyś tworzył i prowadził dysputy Jean-Paul Sartre.

To że mogę uczyć się w instytucie który wcześniej ukończyło sześciu ostatnich prezydentów Francji, łącznie z Emmanuelem Macronem, jest na pewno zobowiązującym uczuciem. Wiem że to czego się tutaj uczymy pozwala nam lepiej zrozumieć otaczającą rzeczywistość. A mi daje też nadzieję że w polityce da się jeszcze wiele poprawić! – wyznaje Tadeusz.

 

Lubisz portal polonijny Bo Warto? Dziękujemy! 🙂 Polub też nasz fanpage i powiedz o nas znajomym.

0

Your Cart