wiadomości polonijne, Polacy w UK

Zamach Majowy – motywacje Piłsudskiego – analizuje dr hab. Paweł Duber

Views: 437
Grafika, obraz Piłsudski
BoWarto

Miał wrócić za kilka godzin na obiad, a był z powrotem w domu dopiero po trzech dniach ulicznych walk, które kosztowały życie 379 osób. Co pchnęło Józefa Piłsudskiego do obalenia powstałego dwa dni wcześniej rządu – w kolejną rocznicę przewrotu majowego, dla portalu Bo Warto, rozważa mieszkający w Bristolu historyk dr hab. Paweł Duber.

 

12 maja 1926 r. Marszałek Piłsudski opuścił swój dworek w Sulejówku i udał się samochodem w kierunku pobliskiej Warszawy, zamierzając obalić powstały dwa dni wcześniej centroprawicowy gabinet Wincentego Witosa (nazywany często rządem Chjeno – Piasta od nazwy wchodzących w jego skład ugrupowań). W tym celu postanowił odwołać się do poparcia, jakim cieszył się w szeregach polskiej armii i przeprowadzić demonstrację wojskową z udziałem wiernych sobie oddziałów. Wyjeżdżając miał podobno powiedzieć swojej żonie Aleksandrze, że wróci na obiad, co oznacza, iż nie spodziewał się większego oporu ze strony prezydenta Stanisława Wojciechowskiego. Historia potoczyła się jednak inaczej, a planowana przez Marszałka demonstracja wojskowa przekształciła się w trzydniowe walki uliczne, które kosztowały życie 379 osób. Co pchnęło Piłsudskiego do podjęcia tak radykalnych kroków? Z uwagi na mijającą właśnie rocznicę tych tragicznych wydarzeń warto pokusić się o odpowiedź na to pytanie.

Zamach stanu jest zawsze wyrazem słabości państwa, kruchości jego struktur politycznych oraz braku przywiązania społeczeństwa do demokratycznych reguł gry. Do tego dochodzą często problemy gospodarcze, które dodatkowo destabilizują sytuację wewnętrzną i przyczyniają się do powstania warunków sprzyjających przejęciu władzy przez silną jednostkę – taką, jaką był Piłsudski. W Polsce zaistniały wszystkie wymienione powyżej zjawiska. Cóż z tego, że II Rzeczpospolita posiadała jeden z najbardziej demokratycznych ustrojów politycznych w ówczesnej Europie, skoro nie udało się stworzyć sprzyjających warunków niezbędnych do jego prawidłowego funkcjonowania? Konstytucja marcowa wzorowana była na rozwiązaniach francuskich, dając olbrzymią władzę w ręce sejmu, czyniąc go głównym filarem struktur odrodzonego państwa. Podobny ustrój mógłby jednak sprawnie funkcjonować tylko wówczas, gdyby istniała realna możliwość wyłonienia trwałej większości parlamentarnej zapewniającej stabilne rządy. A było to niezwykle trudne w spolaryzowanym społeczeństwie, żyjącym od pokoleń pod władzą trzech państw zaborczych i niemającym większego pojęcia o zasadach panujących w dojrzałych demokracjach.

Sytuację pogarszała dodatkowo złożona struktura narodowościowa młodego państwa, zamieszkałego w dużej mierze (ok. 1/3 obywateli) przez ludność niepolską – Ukraińców, Żydów, Niemców lub Białorusinów. Często byli to ludzie nieprzychylnie lub wręcz wrogo usposobieni do kraju, w którym przyszło im żyć. Było to szczególnie widoczne w przypadku mniejszości ukraińskiej, której wcześniejsze dążenia do utworzenia własnego państwa nie zostały uwieńczone sukcesem. Konflikty narodowościowe stanowiły więc istotny czynnik destabilizujący państwo od wewnątrz. Tym bardziej, iż to niezwykle różnorodne społeczeństwo było w swej masie stosunkowo ubogie, doświadczone działaniami wojennymi, których areną stały się ziemie polskie w latach 1914 – 1920. Dodatkowo na wielu obszarach było ono zmuszone zmagać się z wiekowym zapóźnieniem cywilizacyjnym. Warto o tym pamiętać dziwiąc się ostrości ówczesnych konfliktów społecznych. Przyczyniały się one do pogłębiania i tak już znacznych podziałów na polskiej scenie politycznej, co uniemożliwiało z kolei prawidłowe funkcjonowanie mechanizmów charakteryzujących demokrację parlamentarną. Nieprzypadkowo najdłużej urzędującym gabinetem w okresie przedmajowym był rząd „fachowy” Władysława Grabskiego, funkcjonujący niejako „na przekór” klasycznie pojętym regułom gry parlamentarnej. Został on powołany do życia jesienią 1923 r., gdy sytuacja gospodarcza była już tak zła, że doszło do swoistego „zawieszenia broni” i wyciszenia politycznych antagonizmów na rzecz chwilowego konsensusu mającego na celu poprawę fatalnej sytuacji ekonomicznej.

Do tego wszystkiego dochodziła jeszcze trudna sytuacja międzynarodowa. Polska była dosłownie „wciśnięta” pomiędzy Rosję i Niemcy, a więc dwa wrogie mocarstwa, z których każde rozporządzało wielokrotnie większym potencjałem gospodarczym i militarnym. W latach dwudziestych były te mocarstwa poważnie osłabione poprzez przegraną wojnę, a w przypadku Rosji także rewolucję bolszewicką. Niemcy, którym narzucone zostały postanowienia traktatu wersalskiego, zostały niemal zupełnie rozbrojone, wszyscy zdawali sobie jednak sprawę, że podobny stan rzeczy nie może przecież trwać wiecznie. Oba te państwa, które utraciły rozległe obszary na rzecz odrodzonej II Rzeczpospolitej, nie zrezygnowały z dążeń do ich odzyskania. Co więcej, szybko zaczęły ze sobą współpracować, czego wyrazem był m.in. podpisany w 1922 r. traktat w Rapallo. Piłsudski od samego początku rozumiał, że Polska odzyskała swoją niepodległość dzięki niezwykle sprzyjającej koniunkturze w stosunkach międzynarodowych, zaistniałej po zakończeniu I wojny światowej. Wiedział jednak także, że podobna koniunktura nie potrwa zbyt długo, a w niedalekiej przyszłości rozdzierana konfliktami II RP może stać się stosunkowo łatwym łupem dla swoich zaborczych sąsiadów. Analogie z okresem przedrozbiorowym były w tym przypadku aż nadto wyraźne. Podobne obawy odegrały z pewnością istotną rolę, gdy w 1926 r. sięgał po władzę.

W przypadku przewrotu majowego szczególnie istotną rolę swoistego „katalizatora” odegrały jednak antagonizmy wewnętrzne. Ich najbardziej jaskrawym przykładem był zamach na prezydenta Gabriela Narutowicza, który 16 grudnia 1922 r. został zastrzelony przez prawicowego fanatyka. To bezprecedensowe wydarzenie rzuciło złowrogi cień na dalsze istnienie państwa oraz pokazało, że duża część Polaków nie akceptuje reguł stanowiących podstawę funkcjonowania nowoczesnych demokracji parlamentarnych. Do morderstwa doszło bowiem w wyniku nagonki prowadzonej wcześniej przez obóz Narodowej Demokracji, której nie udało się doprowadzić do wyboru własnego kandydata na urząd głowy państwa. O skali zacietrzewienia świadczy fakt, iż endecja nie wahała się nawet przed zmobilizowaniem ulicy w celu uniemożliwienia prezydentowi – elektowi złożenia ślubowania. Doszło wówczas do poważnych zaburzeń porządku publicznego, a bezpośrednio po zamachu państwo znalazło się wręcz na krawędzi wojny domowej. W ten oto sposób demokratyczny porządek został zakwestionowany przez jeden z najważniejszych obozów politycznych, cieszący się poparciem dużej części społeczeństwa. Łatwo wyobrazić sobie, jak bardzo wydarzenie to musiało wstrząsnąć Piłsudskim, odzierając go z wszelkich złudzeń. Trudno się także dziwić, że moralną odpowiedzialnością za ten polityczny mord obciążył środowiska centro – prawicowe, te same, które 10 maja 1926 r. utworzyły nowy rząd, co z kolei dla niego stało się sygnałem do rozpoczęcia czynnej akcji zmierzającej do jego obalenia. Do władzy chciał niewątpliwie powrócić na drodze politycznej, od dawna prowadząc w tym celu skomplikowaną i nieprzebierającą w środkach rozgrywkę ze swoimi przeciwnikami. Wojsko miało służyć, jako środek wywarcia nacisku, co jednak w obliczu bezkompromisowej postawy prezydenta Wojciechowskiego, stojącego na straży legalnego porządku, przerodziło się w zbrojny zamach stanu. To, co cztery lata wcześniej zostało rozpoczęte przez narodową demokrację, obecnie zostało dokończone przez piłsudczyków. W ten sposób dwa największe i najbardziej wpływowe obozy polityczne w okresie międzywojennym przyczyniły się ostatecznie do przekształcenia Polski w państwo autorytarne.

O Autorze:

Dr hab. Paweł Duber jest historykiem, autorem wielu opracowań naukowych dotyczących dziejów politycznych II Rzeczpospolitej. Pracował w Muzeum Marszałka Józefa Piłsudskiego w Sulejówku, Polskiej Akademii Nauk, Uniwersytecie Warszawskim. Od niespełna roku mieszka w Bristolu. Jest członkiem stowarzyszenia Polish Professionals in London.

Lubisz portal Bo Warto? Dziękujemy! 🙂 Polub też nasz fanpage 🙂

Comments: 0

Your email address will not be published. Required fields are marked with *

0

Your Cart